Look Book

Blog założony jest z myślą o osobach, które pasjonują się światem szeroko pojętej estetyki piękna. Prowadzony jest przez instruktorów wizażu, fryzjerstwa i stylizacji paznokci SELECT.EDU.PL.

Wpisy otagowane „make up”

  • środa, 18 maja 2011
    • METAMORFOZY

       NIETYPOWY WSTĘP

       

      Każdy kurs wizażu w SELECT.EDU.PL rozpoczyna się od 2 dniowego teoretycznego przygotowania uczestników do zajęć praktycznych . Najpierw omawiamy specyfikę zawodu oraz zakres kompetencji wizażysty, zapoznajemy uczniów z akcesoriami i wszystkimi kosmetykami niezbędnymi w pracy makijażysty oraz omawiamy podstawowe wiadomości z kosmetologi. Następnie robimy 2 prezentacje multimedialne. Na pierwszej prezentacji  omawiamy poszczególne etapy makijażu, zasady aplikacji kosmetyków, modelowanie twarzy światłocieniami oraz poznajemy różne   techniki korekty i kamuflażu. Na drugiej prezentacji omawiamy produkty i wiodące marki kosmetyczne, literaturę niezbędną do nauki zawodu, strony beauty na które warto zaglądać w internecie oraz przedstawiamy aktualne trendy w oparciu o materiały edukacyjne szkoły. Następny etap nauki to wdrażanie kursantów w podstawowe zagadnienia koloru oraz  zasady łącznia barw. Wiedza ta jest niezbędna, gdyż po niej uczestnicy otrzymują face charty, kredki, farby i projektują na nich podstawowe makijaże, poznając przy tym zasady łączenia cieni na oku, modelowania światłocieniami i  dobierania odpowiedniej palety barw.

       

      .......i teraz sedno....:)

      ...dlaczego o tym wspominamy?

      ...bo uczniowie, pomimo zainteresowania wykładami nie moga się doczekać zajęć praktycznych, a te rozpoczynają się od następnej prezentacji w której omawiane już są metamorfozy i makijaże.

      DOPERO TA CZEŚĆ NAUKI ROZBUDZA W UCZNIACH zachwyt nad zawodem wizażysty, gdy widzą jak profesjonalny makijaż może zmienić kobietę.

      Wam też chcemy przedstawić kilka takich zdjęć before/ater makeup, gdyż sądzimy,  że się Wam spodobają.

      Autorem metamorfoz jest światowej sławy wizażysta Robert Jones.

       

      www.robertjonesbeautyacademy.com 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      środa, 18 maja 2011 19:24
  • wtorek, 17 maja 2011
    • MISTRZOWSKIE STYLIZACJE

      "Dangerously Dolly jest jednym z najbardziej niesamowitych artystów wizualnych naszego pokolenia." - Stylenoir

       

      Zdjęcia tego artysty MUSZĄ znaleźć się w dziale MAKIJAŻ, gdyż każdy uczeń wizażu powinien zapoznać się z Jego talentem. Zdaniem instruktorek  make up SELECT.EDU.PL, Dangerously Dolly to najbardziej twórczy i inspirujący fotograf, a Jego zdjęcia pomagają uczniom w kreowaniu wielu stylizacji i tworzeniu artystycznych makijaży.

      Drogie czytelniczki, jesteśmy bardzo  ciekawi Waszych opini.

      Prosimy, piszcie w komentarzach jakie są Wasze odczucia po obejrzeniu portfolio Tego artysty.

       

       

      http://dangerouslydolly.com

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 maja 2011 23:10
    • CZERWONA POMADKA

      ZŁOTE ZASADY NAKŁADANIA CZERWONEJ SZMINKI

       

      1. Czerwona pomadka idealnie sprawdza się w zestawieniu z delikatną cerą i idealnie wytuszowanymi   rzęsami.


       


      2. Błyszcząca czerwień lepiej pasuje blondynkom natomiast matowa - brunetkom


       


      3. Pamiętajmy, że czerwień pomniejsza usta ale jednocześnie przyciąga wzrok tak więc usta powinny być symetrycznej budowy, dlatego niesymetryczne usta trzeba zawsze skorygować konturówką.


      4. Do czerwonej pomadki cera musi być idealnie przygotowana - przykryte przebarwienia, krostki i inne niedoskonałości skóry.


       


      5. Usta musza być gładkie, wysuszone skórki są wykluczone.


       


      6. Zanim nałożymy czerwoną szminkę, użyjmy delikatnej szczoteczki do zębów, by wymasować usta i usunąć martwy naskórek. Następnie nakładamy na usta odrobinę balsamu, uważając by nie był zbyt lepki lub błyszczący. Możemy również nałożyć bazę, która lekko wyrówna fakturę ust i przedłuży trwałość pomadki.


       


      7. Usta zachowają intensywna barwę pomadki jeśli je wcześniej przypudrujemy odrobiną pudru transparentnego.


       


      8. Używając konturówki, pamiętajmy, aby była ona dokładnie tego samego odcienia co pomadka. Jeżeli nie uda się znaleźć konturówki w dokładnie takim samym odcieniu, postarajmy się znaleźć najbardziej  zbliżoną, ale nieco jaśniejszą, nigdy ciemniejszą!


       


      9. Podkreślanie warg konturówka zaczynamy od środka górnej wargi i prowadzimy do kącika ust. Tak samo obrysowujemy dolną wargę.


       

       

      10. Przed nałożeniem pomadki konturówkę powinniśmy lekko rozetrzeć do wewnątrz ust, będzie to stanowiło bazę pod pomadkę.


       


      11. Pomadkę nanosimy zawsze pędzelkiem. Pamiętajmy aby nie dochodzić do samych kącików ust gdyż jej nadmiar będzie się  tam gromadził i będzie to wyglądać nieestetycznie.



      12. Nadmiar pomadki usuwamy chusteczką higieniczną. Przykładamy ją do ust i lekko przyciskamy, zostawiając ślad. Następnie przyprószamy transparentnym pudrem, nałożonym na pędzel do pudru, aby dłużej trzymała się na ustach.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 maja 2011 21:30
    • STEP BY STEP dobór cieni do koloru oczu

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 maja 2011 20:52
    • STEP BY STEP Rimmel look

      Nakładnie cieni w oparciu o kosmetyki marki RIMMEL 

       

       

       LOOK I

      Rimmel London Dark Angel

       

       

       

       

      potrzebne

      będą:

       

       

      step I

      Wzdłuż górnej powieki ruchomej  nałóż czarny cień. Zacznij od zewnętrznego kącika oka kierując sie do środka

      step II

      Na całą powiekę górną-ruchomą nałóż cień fioletowy. Ważne jest, aby go delikatnie rozetrzeć, żeby uniknąć ostrych linii i zostawić wolne miejsce pod łukiem brwiowym.

       

       

      step III

      Nałóż srebrny cień w wewnętrznym kąciku oka i odrobinę na środku powieki.  Tym sposobem sprawisz, że oko wyda sie wieksze

       

      step IV

      Możesz iść na randkę:))

       

       rimmellondonlook.blogspot.com

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      wtorek, 17 maja 2011 18:39
  • niedziela, 15 maja 2011
    • HISTORIA HELENY RUBENSTEIN

      Jak biedna Polka została sławną Heleną Rubinstein?
       
       
       
      Niedawno na Onecie ukazał się artykuł o życiu  Heleny Rubinstain
      Zainteresował nas na tyle, że postanowiliśmy go dla Was  drogie czytelniczki skopiować.
      Przy okazji wpadliśmy na pomysł założenia na blogu dodatkowej kategorii "Piękne historie" w której przybliżać Wam będziemy sylwetki słynnych osób ze świata  beauty.
       
      zapraszamy do lektury
       
       
       
      "Była jedną z najbogatszych kobiet świata. Należały do niej drogie sklepy na kilku kontynentach. Do dziś jej nazwiskiem sygnowane są luksusowe kremy, pudry. Dzieciństwo Heleny Rubinstein nie miało jednak nic wspólnego ze światowym życiem, jakie później wiodła. Upłynęło w biedzie na krakowskim Kazimierzupisze Magda Huzarska-Szumiec
       
       



      To wydarzyło się w pochmurne popołudnie 1889 roku. Na ulicy Szerokiej w Krakowie, przed domem numer 14, w strugach deszczu stała młoda dziewczyna. Przeciętna, niska, krępej budowy ciała. Urody dodawały jej jedynie kruczoczarne włosy i piękna oliwkowa cera. Jej szara, pozbawiona ozdób sukienka nasiąkała wodą, podobnie jak przewiązana sznurkiem walizka. Chaja jeszcze raz odwróciła się w stronę domu, ale w oknie nie dostrzegła nikogo z rodziny. Zagryzła usta i mocniej ścisnęła trzymany w ręku słoiczek z kremem. Matka wcisnęła jej go do ręki w ostatniej chwili, tak by nie widział tego ojciec.

      Rodzice mieli prawo być wściekli na Chaję. Miała już 17 lat i powinna wyjść za mąż. Swatka znalazła jej przyzwoitego męża. Wprawdzie sporo starszego i niezbyt pociągającego, ale za to pobożnego Żyda, który dysponował majątkiem pozwalającym utrzymać mu żonę i dzieci. To powinno jej wystarczyć.

      Tylko że Chaja właśnie się zakochała. Gdyby to był jeszcze chłopak z sąsiedztwa... Ale Stanisław był gojem, na dodatek studentemmedycyny. Tego, jak dla ortodoksyjnego sprzedawcy nafty Hercla Rubinsteina, było za wiele. Wygnał Chaję z domu. No, może nie tyle wygnał, co kazał jej się przeprowadzić do ciotki Rozalii Silberfeld-Beckmann.

       

      I właśnie tego jesiennego dnia Helena Rubinstein, późniejsza multimilionerka, właścicielka potężnej firmy kosmetycznej, widziała po raz ostatni swój rodzinny dom.

      – W ówczesnych żydowskich rodzinach najczęściej wybierano córkom męża, nie pytając ich o zdanie. Pomagali w tym swaci i swatki. Dlatego bunt dziewczyny był dla rodziny dodatkowym policzkiem – mówi Edyta Gawron kierująca Ośrodkiem Studiów nad Historią i Kulturą Żydów Krakowskich przy Katedrze Judaistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego. Dodaje, że pewnie rodzice, zanim wyrzucili Chaję z domu, pytali o radę jednego z nauczających na Kazimierzu rabinów.
      Chaja nie chce być pokorną żoną

      Ojciec Chai był bardzo wierzącym Żydem. Szczególnie mieszkańcy ulicy Szerokiej byli bardzo ortodoksyjni. Bardziej postępowi Żydzi zajmowali domy koło synagogi Tempel. Inni, którzy się choć trochę dorobili, opuścili Kazimierz już na początku XIX wieku, zaraz po tym, jak zburzono mury otaczające dzielnicę.

      Kiedy Chaja była nastolatką, kolejne pokolenie bogaczy kończyło budować wysokie kamienice, coraz bliżej krakowskiego Rynku. Podziw dziewczyny musiały budzić duże okna i rozbłyskujące w nich światło elektryczne. W jej domu takich luksusów nie było. Światła dostarczała lampa naftowa, a o instalacjach sanitarnych nie było mowy. Ze stojącej na podwórku studni przynoszono wodę, która służyła do gotowania oraz do mycia.
      – Wiadra z wodą dźwigały kobiety i starsze dzieci. Działo się tak nie tylko dlatego, że ojcowie cały dzień byli zajęci pracą, ale sankcjonował to tradycyjny model żydowskiej rodziny. Wyłącznie kobiety zajmowały się domem i dziećmi – mówi Edyta Gawron.

      Matka Chai, a żona Hercla Rubinsteina, nie miała łatwego życia. Jak czytamy w spisie ludności z 1890 r., który przechowywany jest w Archiwum Państwowym w Krakowie, Gitel zwana też Gustą regularnie rodziła dzieci. Oprócz Aarona i Abrahama, którzy umarli we wczesnym dzieciństwie, na świecie pojawiła się Chaja i jej siostry Rachel, Ryfka, Perel, Liba, Jasa, Ester oraz jedyny żyjący męski potomek Liebe.

      – Gdy w rodzinie pobożnego Żyda przychodzi na świat dziecko, czuje on ogromną radość, gdyż wierzy, że niemowlę przynosi do domu szczęście. Ta radość jest jednak większa w przypadku chłopców niż dziewczynek – twierdzi kantor Benzion Miller.

      Z dziewczynami był tylko kłopot. Dlatego Hercel łapał się za głowę, gdy żona znowu powiła córkę. Ta spora gromadka, razem z babką Rachel, która do nich dołączyła, gnieździła się w dwóch malutkich pokojach przy ul. Szerokiej 14, pod numerem 4.

      – Chaja mogła dowiedzieć się od matki o kremach, które stały się podstawą jej kariery. Bo nawet bardzo biedne Żydówki chciały o siebie dbać. Z powodów finansowych nie miały szansy nosić ładnych sukienek. Chodziły w szaroburych narzutach czy fartuchach, na dodatek po ślubie z ogolonymi głowami. Te, które było na to stać, zakrywały je peruką, uboższe skazane były na  chustki. Nic więc dziwnego, że chciały przynajmniej mieć ładną cerę – mówi Edyta Gawron.

      Chaja uczy się prowadzić księgi rachunkowe

      Aspiracje Chai mogły być o wiele większe niż jej matki, bo miała ona szansę czytać wydawane w jidysz książki, w tym romanse. Poza tym pojawiało się coraz więcej gazet. Mogły ją one interesować, choć dziewczyna miała tylko podstawowe wykształcenie, zdobyte w specjalnych państwowych klasach dla dzieci żydowskich.

      Matka, jak podała podczas spisu ludności, umiała tylko czytać. To było o tyle zrozumiałe, że ta czynność potrzebna była jej, by móc się modlić. Pisać nie musiała. Za to Chaja opanowała świetnie tę sztukę, podobnie jak umiejętność liczenia. Archiwalne dokumenty podają, że Hercel Rubinstein handlował naftą w sklepiku przy ul. Józefa 13. Chaja, gdy tylko podrosła, pomagała mu w prowadzeniu ksiąg handlowych.

      Później rozwinęła to do perfekcji, prowadząc własną firmę kosmetyczną. Na razie musiała jednak głowić się nad tym, by odprowadzić jak najmniejszy podatek od sprzedaży nafty, a gdy przyszedł kryzys, od garnków, na które przerzucił się jej ojciec.– To był ten moment, kiedy naftę kupowało już coraz mniej ludzi. Dlatego Hercel Rubinstein postanowił zrobić interes na garnkach emaliowanych. W XIX wieku kobiety w większości używały garnków glinianych lub żeliwnych, które były wiecznie łatane przez domokrążców. Ale właśnie zaczęła się rozwijać technologia naczyń emaliowanych, które stawały się coraz popularniejsze, więc było co i komu sprzedawać – twierdzi Edyta Gawron.

      Ale trzeba było jeszcze coś do tego garnka włożyć. W rodzinie Rubinsteinów nie przelewało się, więc Chaja, wracając ze sklepu ojca, robiła zakupy na najtańszym na Kazimierzu placu, pod synagogą Izaaka

      Pracowity dzień dziewczyna kończyła, pomagając matce w kuchni i zajmując się młodszym rodzeństwem. Nic więc dziwnego, że kiedy przychodził zmierzch, wymykała się na podwórko, gdzie spotykały się kobiety. Mężczyźni w tym czasie prowadzili rozmowy na ulicy. Znając charakter dorosłej już Chai, możemy przypuszczać, że nie bardzo mogła wytrzymać wśród tych samych murów. Ortodoksyjni Żydzi z reguły nie opuszczali Kazimierza. Ale ta pełna życia panna musiała nieraz wybrać się na Rynek. To był wówczas salon Krakowa, po którym przechadzali się bogaci mieszczanie. Chaja w swojej szarej sukience z zazdrością patrzyła na kobiety, które obnosiły się w kreacjach sprowadzanych ze stolicy mody, jaką był Paryż. Nie wiedziała jeszcze, że niebawem to ona będzie wyznaczać światowe trendy.

       

                                      Chaja zmienia się w Helenę

      Na Rynku mogła poznać rzeczonego Stanisława, który stał się powodem konfliktu z rodziną, ale też przyszłego szczęścia Chai. Bo gdyby nie to, co się zdarzyło, pewnie zostałaby na Kazimierzu, rodziła dzieci pobożnemu Żydowi i klepała biedę. No i mogłoby ją spotkać podczas wojny to, co większość jej współbraci. Tak się jednak na szczęście nie stało. Przez rok mieszkała u ciotki Rozalii, a następnie wsiadła na pokład statku płynącego do Australii. Żył tam jej wujek, który liczył na to, że kuzynka będzie opiekowała się jego dziećmi.

       

      Ona jednak miała ze sobą recepturę kremu, którą podyktowała jej matka. Miało się go sporządzać „z esencji migdałowej i sproszkowanej kory pewnego drzewa iglastego rosnącego w lasach”. To sprytnej dziewczynie wystarczyło. W Australii Helena (takie imię podała, przechodząc odprawę celną) stworzyła swoje pierwsze sklepy i salony kosmetyczne, niebawem przenosząc interesy do światowych stolic Paryża, Londynu, Nowego Jorku.

       


       

       

      Udało jej się przekonać ówczesne damy, że życie bez luksusowych kosmetyków i zabiegów pielęgnacyjnych nie ma sensu. Dzięki temu stała się jedną z najbogatszych kobiet świata.

      Kiedy w 1965 r. zmarła „Cesarzowa piękna” – jak nazywał ją Jean Cocteau – jej majątek szacowano na 100 mln dolarów. Zresztą nie tylko znany pisarz wielbił talent Madame. Pablo Picasso malował jej portrety, a Salvador Dali projektował dla niej puderniczki ze słynnymi do dziś inicjałami „HR”.

       



      Helena Rubinstein przechadzając się po luksusowych apartamentach w swoich licznych domach, w niebotycznie drogiej biżuterii i najmodniejszych kreacjach, nie chciała już wówczas pamiętać o biedzie, jaką klepała na Kazimierzu.

      Skrzętnie ukrywała swoją przeszłość, której potwornie się wstydziła. Żeby definitywnie wymazać obraz dzieciństwa, stworzyła legendę, którą opisała w swoich pamiętnikach, zatytułowanych „Sztuka kobiecej urody”: – Urodziłam się w Krakowie jako pierworodne dziecko zamożnych rodziców. Rodziny mojej matki i ojca były szanowane w środowisku, bowiem cechowała je przedsiębiorczość, dobre maniery i poczucie własnej wartości. Moi dwaj dziadkowie mieli znaczne udziały w kopalnictwie i bankowości w Polsce, a mój ojciec zajmował się eksportem. Dzieciństwo i młodość spędziłam w szczęśliwej atmosferze w wielkim starym domostwie. Pokoje były zapełnione zbiorami ojca, który kolekcjonował bibeloty, antyki i książki.

       



      Gdyby Hercel Rubinstein przeczytał te słowa, pewno złapałby się za głowę, tak jak wtedy, gdy sąsiadka powiedziała mu, że Gintel urodziła Chaję. Światowej kariery córki także nie doczekał. Ale na pewno często z żoną zastanawiali się, co też porabia ta niepokorna dziewczyna, którą ostatni raz widział w deszczowe popołudnie.

      http://portalwiedzy.onet.pl/4869,51172,1643238,1,czasopisma.html

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      niedziela, 15 maja 2011 03:14
  • piątek, 13 maja 2011
  • środa, 11 maja 2011
  • poniedziałek, 09 maja 2011
    • ściągawka MAKE UP

      PHILIPPE SALOMON - MISTRZ FOTOGRAFII

      

      Mieliśmy pewien problem, gdzie zamieścić portfolio jednego z najlepszych fotografów świata, czy w zakładce ARTYŚCI FOTOGRAFOWIE  czy ARTYŚCI MAKIJAŻU czy MAKIJAŻ, gdyż  wpis ten dotyczyć będzie artysty, który jest guru dla naszych instruktorek make-up SELECT.EDU.PL. Nasi kursanci, podpatrując jego zdjęcia, przygotowują się do zajęć z makijażu artystycznego. Jego portfolio to idealna pomoc w nauce wizażu. Dlatego zdjęcia tego fotografa umieszczamy w zakładce MAKIJAŻ, aby były one także dla Was, drogie czytelniczki inspiracją przy tworzeniu własnego portfolio.

       

      

      

      

      

       

      a teraz szalone wersje makijażu oka

      

      

      

      

      

       

      to jeszcze nie koniec:)) teraz fashion make up

      

      

      

      

      

      www.philippesalomon.com

      

      wkrótce cd  cudownych zdjęć makijaży Philippe Salomona

      

      

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 09 maja 2011 12:52
  • poniedziałek, 02 maja 2011
  • piątek, 29 kwietnia 2011
    • SmashBox Photo Studio

       

       

      SmashBox Photo Studio - to prawdziwe przedsiębiorstwo fotograficzne, z którego korzystają światowe gwiazdy ekranu, czołowe pisma modowe oraz najlepsi fotograficy.  To miejsce spełniające  wszelkie wymagania i standardy potrzebne do realizacji spektakularnych sesji zdjęciowych czy organizacji pokazów mody.

       

      Oprócz tego, studio zapewnia gwiazdom pełne bezpieczeństwo, wszelkie wygody oraz dba o ich anonimowość, aby czuły sie w nim swobodnie i kompfortowo.

       

      To właśnie na potrzeby studia powstała linia makijażu Smashbox , aby przyjeżdzający artści makijażu mogli na sesjach zdjęciowych korzystać z kosmetyków najwyższej jakości. 

      Miejsce to obejmuje nie tylko sale do fotografii czy  sceny dźwiękowe ale też vip roomy, pokoje wypoczynkowe, garderoby a nawet catering

      www.smashboxstudios.com

      W jego zaciszu zdjęcia na okładki największych magazynów tworzyła m.in. Annie Leibovitz

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      piątek, 29 kwietnia 2011 02:39
  • czwartek, 28 kwietnia 2011
    • Typ kolorystyczny - PANI WIOSNA

      WYGLĄD

       

       

      OPIS

      * Spośród wszystkich typów kolorystycznych wiosna ma karnację najdelikatniejszą. Jej cera jest albo barwy kości słoniowej, albo morelowa i opala się na piękny złoty kolor. Piegi wiosny są złocisto-beżowe.

      * Niektóre wiosny mają różową karnację z rumieńcami, czasem dość widocznymi, zwłaszcza pod wpływem emocji. U takich osób wydaje się, że różowość prześwituje przez skórę.

      * Natura daje wiosnom we włosach jasne przebłyski, pasemka. Włosy wiosny są blond, rudoblond, marchewkowo-rude, wreszcie złotobrązowe. W dzieciństwie wiosny mają bardzo jasne włosy, które z wiekiem ciemnieją.

      * Oczy może wiosna mieć przejrzyste błękitne, turkusowe, zielone, zielono-brązowe, jasnobrązowe.

      * Jest to rzadki w Polsce typ kolorystyczny. Najwięcej mamy pań zim i lat.


      * Jeśli po przeczytaniu tego opisu któraś z czytelniczek zakrzyknie: jestem wiosną! warto dla upewnienia się przeprowadzić jednak następujący test.

      Należy się zaopatrzyć w pomadki do ust w różnych odcieniach (można pożyczyć od znajomych). Siadamy przed lustrem w dobrym, dziennym świetle. Malujemy usta kolejnymi szminkami i obserwujemy, kiedy twarz wygląda najlepiej. Zapomnijmy na chwilę o upodobaniach kolorystycznych. Wiosnę najbardziej zdobi szminka brzoskwiniowa i jasna koralowa.

      Pomocne w ocenie mogą być instrukcje zawarte w dostępnych na rynku publikacjach książkowych. Są ciekawe, ale niestety słabą ich stroną jest szata graficzna. W książce o kolorystyce ilustracje i zdjęcia powinny przedstawiać barwy precyzyjnie, a takiej, u nas wydanej, nie spotkałam...


      GAMA KOLORYSTYCZNA

       

       

      UBIÓR

      * Delikatny koloryt wiosny wymaga w ubiorze żywych i jasnych, a co najważniejsze ciepłych tonacji. W zimnych odcieniach wiosna wygląda smutno i blado, a kontury jej twarzy zacierają się.

      * Dwa kolory są dla wiosny zakazane: kredowa biel i czarny. Obydwa ją postarzają, a skóra w ich oprawie wygląda chorobliwie. Wiosna musi porzucić noszenie chłodnych kolorów. Nie namawiam, żeby natychmiast pozbyć się wszystkich ubrań, których odcień nie jest dla wiosny odpowiedni. Niektóre   z nich są, być może, ulubione. Można je "odsunąć" od twarzy np. apaszką. Znajomość właściwej palety barw ma pomóc w tworzeniu "nowej szafy" z ubraniami, a nie w gwałtownym opróżnianiu istniejącej.

      * Biel śmietankowa i kości słoniowej najlepiej pasują do karnacji wiosny. Jej czernią są jasny granat i ciepły brąz, który szczególnie ma zastosowanie w dodatkach takich jak paski, torby czy buty. Podstawowymi kolorami, do których możemy dobudowywać nieskończoną ilość innych barw, są: morelowy, ciepły beż oraz ciepły jasnoniebieski. W jej palecie znajdują się też kolory intensywne, np. turkusowy, koralowy. Prócz wspomnianych wyżej, dużo jest złocistych, orzechowych brązów, ciepłych różów i czerwieni, delikatnych fioletów, seledynów i żółtości.

       

      BIŻUTERIA

      Biżuteria wiosny powinna być jak ona - finezyjna. Doskonałe są stare delikatne broszki i pierścionki prababci wykonane ze złota o żółtym zabarwieniu. Srebro należy złożyć na dno szkatułki lub starać się łączyć ze złotem. Do niedawna takie połączenie było nie do pomyślenia. Obecnie w najlepszych galeriach można zobaczyć piękne kompozycje srebra ze złotem, a nawet miedzią. Jasny bursztyn, w Polsce trochę pogardzany, w świecie wielce ceniony, jest stworzony dla wiosny. Podobnie jak biżuteria z kości (najlepiej słoniowej), z korala oraz kremowych pereł.

       

       
      MAKIJAŻ

      

      Wiosna musi być ostrożna przy wykonywaniu makijażu. Zbyt intensywny doda jej lat i odbierze daną przez naturę delikatność.

      Podkład i róż powinny być w odcieniach brzoskwiniowych, morelowych. Istotne jest, żeby róż był dość jasny i rozprowadzony na dużej powierzchni policzków. Wiosny łatwo się rumienią i przy zbyt ciemnym różu wyglądają nienaturalnie. Najodpowiedniejsze cienie do powiek to ciepła biel, delikatny brąz, turkusowy, jasny ciepły fiolet, wreszcie błękit. Wiosna nie powinna używać czarnego tuszu do rzęs. Rewelacyjnie wygląda z rzęsami pomalowanymi na niebiesko, zielono, brązowo. Kolory szminki to beżowe, morelowe, delikatne pomarańcze i koralowe czerwienie.

      WŁOSY

      Naturalny kolor włosów wiosny jest atrakcyjny. Czasem jednak potrzebuje ona małego szaleństwa czy eksperymentu z farbowaniem włosów. Najlepiej zrobić wtedy delikatne, różnokolorowe pasemka - od jasnozłotych do miedzianych.

      Na koniec mały trik dla osób, które muszą nosić okulary (ale nie tylko dla nich). Kolor oczu możemy poprawić. Dla wiosny niebiesko- i zielonookiej idealne są soczewki kontaktowe turkusowe. Znam wiosnę o oczach jasnobrązowych, która sprawiła sobie soczewki o miodowym zabarwieniu - wygląda fascynująco.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Typ kolorystyczny - PANI WIOSNA”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 kwietnia 2011 13:09
  • środa, 27 kwietnia 2011
    • EWELINA JURZYSTA wywiad z wizażystką

      Wywiad z Eweliną Jurzystą wizażystką i instruktorem make up w Szkole stylizacji select.edu.pl

      Ewelina Jurzysta jest w naszej szkole prawie od początku, to taka nasza dusza artystyczna. Potrafi nie tylko wyczarowywać piękne makijaże, maluje piękne obrazy, pasjonuje się śpiewem i tańcem oraz dwójką swoich uroczych dzieci. O tym jak długo szukała swojej właściwej drogi, jakie miała początki w zawodzie wizażysty, o czym marzy i czy lubi być instruktorem opowie nam w wywiadzie.

       

      SELECT: Ewelino, pochodzisz z małej miejscowości, jak trafiłaś do Warszawy?
      Ewelina:
      W Warszawie mieszkam od 9 lat. Przyjechałam tu ,żeby się usamodzielnić i być niezależną . Było to dosyć odważne bo zrobiłam to w klasie maturalnej, wbrew rodzicom . To tu w Warszawie zdawałam maturę i jednocześnie pracowałam. Jako nastolatka uczyłam się dorosłego życia, poszukiwałam. Jednak jeszcze wtedy nie myślałam ,że to miasto da mi  takie spełnienie samej siebie, nie myślałam o wizażu, nawet chyba nie wiedziałam kim jest wizażystka (śmiech)


      SELECT: To jak zaczęła się Twoja przygoda z wizażem?
      Ewelina:
      Po maturze zdawałam na TWP w Warszawie ,ale ponieważ był to wybór rozsądku nie pragnienia, studia porzuciłam i wyjechałam za granicę, ciągle szukając swojej drogi. Po trzech miesiącach wróciłam do Warszawy i pracowałam w różnych firmach. Te doświadczenia pozwoliły mi  zrozumieć, że w żuciu najważniejsze jest, żeby robić to co się kocha, co sprawia największą przyjemność. A ja uwielbiałam się malować, bawić swoim wyglądem, nakładać maseczki i malować paznokcie moim koleżankom. Nawet pamiętam taką sytuację z dzieciństwa jak po kryjomu wzięłam pomadki mojej mamy i po obcięciu włosów moim lalkom, wszystkie je wymalowałam, oznajmiając mojej mamie, że dopiero teraz są piękne! I tak zostawiając dobrą posadkę, zdałam do szkoły kosmetycznej, a potem szkoły wizażu i „mój samolot wystartował…


      SELECT: Hmmm…? Samolot wystartował? To jakaś świadoma przenośnia?
      Ewelina:
      Tak! Uwielbiam latać samolotem, zawsze się czuję niesamowicie jak jestem tam w górze, taka wolna, spełniona, jakby świat należał do mnie i tak się czuje w pracy wizażystki!


      SELECT: Od początku ten lot jest taki ekscytujący?
      Ewelina:
      Początki były dla mnie trudne, miałam niewielkie doświadczenie zawodowe, gdy musiałam zmierzać się z wielkimi wyzwaniami, nie miałam pojęcia jak wygląda praca świecie show biznesu, uczyłam się na błędach. Gdy patrzę wstecz to był trudny okres , ale bezsprzecznie najbardziej owocny.


      SELECT: Pamiętasz swój pierwszy profesjonalnie wykonany makijaż?
      Ewelina:
      Samego makijażu dobrze nie pamiętam, bo był to dla mnie ogromny stres. Znajoma fryzjerka zadzwoniła do mnie, ze ma klientkę której wizażystka w ostatniej chwili odwołała makijaż i czy mogłabym ją poratować. Miałam wtedy jeszcze niewiele kosmetyków i pół godziny na dojazd. Pamiętam jak biło mi serce, kiedy skończyłam robić makijaż i poprosiłam klientkę ,żeby spojrzała się w lustro. Tak bardzo się podobało, ze choć nie byliśmy na to umówieni to malowałam jeszcze jej mamę, druhnę i koleżankę, a wraz z wynagrodzeniem w drodze podziękowania dostałam zaproszenie na wesele. Kasia jest moja klientką do dziś.

      SELECT: Obsługa klientek indywidualnych to jeden z elementów Twojej pracy. Dużą jej część poświęcasz jednak na prowadzenie zajęć w szkole stylizacji ? Dlaczego? Jest to łatwiejsza forma tej pracy?
      Ewelina:
      Na pewno nie łatwiejsza! Tak samo trudna  i odpowiedzialna jak robienie
      make up’ów do sesji fotograficznych, malowanie kobiet do ślubu, czy projektowanie makijaży na nowy sezon, Prowadzenie zajęć w szkole na pewno urozmaica moją pracę. Właśnie za to kocham wizaż , że dzisiaj mogę uczyć innych tego zawodu, jutro obsługiwać sesję , innego dnia wystylizować kobietę do ślubu - lubię tworzyć, lubię jak się coś dzieję, jak poznaje nowych ludzi, a jeszcze jak ma to wszystko związek z wizażem to bajka!

       

      SELECT: Ale każda praca ma swoje dobre i złe strony? Jak jest z wizażem? Co jest dla Ciebie najtrudniejsze, a co najbardziej satysfakcjonujące w tym zawodzie?
      Ewelina:
      Najtrudniejsze jest to, żeby w każdej kobiecie dostrzec jej właściwe piękno i dobrze je oszlifować, żeby z kamienia stał się diament. A gdy po skończonym makijażu słyszę „ O matko! Jaka, ja jestem piękna, jakie mam duże oczy”, to wtedy dopiero wiem, ze zrobiłam kawał dobrej roboty!

      SELECT: A w pracy samej instruktorki wizażu?
      Ewelina:
      Generalnie uważam, ze nauczanie ludzi jest trudną rzeczą, bo od samych nauczających wymaga się ogromnej wiedzy, znajomości różnych technik i wykazania dużą cierpliwością. Na kurs przychodzą osoby które miały do czynienia z wizażem lub nie. Trzeba taka grupę wyprowadzić na jeden dobry poziom i w jak najlepszy sposób przygotować je do zawodu. Często chwalić, ale też pokazywać błędy i robić to w taki sposób, żeby nie podciąć im skrzydeł na starcie. Ale jak to się uda, to w dniu egzaminu widzisz same zadowolone i spełnione dziewczyny, które wręczają Ci bukiet kwiatów i mówią „Ewelinko, dziękujemy Ci za wszystko!”  I to przynosi mi najwięcej satysfakcji!

      SELECT: Utrzymujesz kontakty ze swoimi byłymi  kursantkami, współpracujesz z nimi?
      Ewelina:
      O, tak! Dziewczyny nawet po skończonym kursie piszą i dzwonią do mnie z prośba o różne porady lub pochwalić się osiągnięciami. Najwięcej kontaktów utrzymuje przez portale społecznościowe , tam mam okazję obserwować co robią, jak się rozwijają. Często się zdarza, że kursantki zostają moimi asystentkami lub polecam je różnym agencjom, fotografom lub firmom kosmetycznym. Z niektórymi dziewczynami nawet się przyjaźnie i stale współpracuje.


      SELECT: Jakie masz porady dla takich początkujących wizażystów?
      Ewelina:
      Zawsze im powtarzam, żeby wierzyli w siebie i dbali o jakość  wykonywanej pracy! I dużo malowali, wszystkich i wszystko co się da! (śmiech) Trening czyni mistrza!


      SELECT: W zakresie kosmetyków również im doradzasz? Mówisz które są dobre a które nie?
      Ewelina:
      Podpowiadam co warto kupić na początek, ale uważam ,że tak jak każdy wizażysta sam sobie wypracowuje swoje techniki pracy, tak każdy ma swoje ulubione kosmetyki i marki. Trzeba samemu testować i poszukiwać swoich ulubionych, bo jedni wolą malować podkładami płynnymi, inni kompaktami.


      SELECT: To jakie są Twoje ulubione marki?
      Ewelina:
      A to różnie, zależy jakie rodzaje makijaży robie, ale bez wątpienia do ulubionych należy MAC, DIOR, ARMANI i KRYOLAN.


      SELECT: Czy miałaś jakieś makijażowe wpadki?
      Ewelina:
      (śmiech)…Tak była jedna, której nigdy nie zapomnę. Wykonywałam kobiecie makijaż na spotkanie służbowe. Postawiłam w nim na oczy, dość mocno je podkreślając. Obie byłyśmy bardzo zadowolone z efektu, do momentu kiedy klientka chcąc zapłacić za makijaż, założyła okulary. Była dalekowidzem i „oczy pandy” to dość delikatne określenie tego, co wtedy zobaczyłyśmy. Od tamtej pory, zawsze w takich sytuacjach profilaktycznie pytam, czy klientka, będzie zakładała okulary do czytania lub pisania. 

      SELECT: Jesteś wszechstronną wizażystką. Malujesz normalne kobiety jak i również osoby ze świata show biznesu. Współprace z którą ze znanych osób wspominasz najlepiej?
      Ewelina:
      Bardzo dobrze mi się współpracuje z Ilona Felicjańską i Beatą Sadowską, jednak najlepiej wspominam pierwsze spotkanie z panią Krystyną Loską. Wielka ikona ekranu, wielki profesjonalizm co było widać w każdym calu,  to była dla mnie niezapomniana lekcja!

      SELECT: Czy masz swój autorytet w dziedzinie wizażu ?
      Ewelina:
      Tak, mam ich kilka, każdy jest mistrzem w innej dziedzinie i każdy ma coś w sobie odmiennie ujmującego. Jest nim nieżyjący już Kevyn Auicon, Pat McGrath czy nasza polska Ewa Gil. Analizując ich pracę wiele się nauczyłam.

      SELECT: Zawsze świetnie wyglądasz? To z racji zawodu czy indywidualna sprawa?
      Ewelina:
      Lubię dobrze wyglądać, bo wtedy się lepiej czuję, to chyba normalne dla kobiety. Jednak swoją droga wbrew różnym zdaniom uważam, że wizażystka zawsze powinna przywiązywać dużą uwagę do swojego wyglądu – powinna być chodzącą wizytówka samej siebie. Tego nauczyła mnie moja nauczycielka – pozdrawiam p.Izo! – i uważam , że to ważna zasada!

      SELECT: Czy jest tak, że bez jakiegoś kosmetyku nie wyjdziesz z domu?
      Ewelina:
      Bez tuszu na rzęsach, moim ulubionym jest YSL. Mam nadzieję , że nigdy nie wycofają go z produkcji.

      SELECT: Czy masz jakieś marzenie które chciałabyś zrealizować jako wizażystka?
      Ewelina:
      Tak! Umalować kiedyś Madonnę! (śmiech…..) A tak na poważnie to chciałabym jak najdłużej wykonywać swój zawód i sprawiać tym ludziom radość !


      Dziękujemy za rozmowę.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      środa, 27 kwietnia 2011 12:20
  • niedziela, 24 kwietnia 2011
    • sklep dla wizażystów

      Nie mogliśmy sie oprzeć, aby nie przedstawić Wam  sklepu www.makeupart.net który swoja ofertę handlową kieruje do makijażystów.

      Naszą uwagę zwróciły piekne kufry, które można również kupić wraz z dodatkowym wyposażeniem. Kosmetyki są tak dobrane, żeby spokojnie móc wykonywać zawód wizażysty. Naszą zazdrość wzbudziły displaye ktorych na naszym rynku brakuje:((( Żadna firma nie pomyślała o szkołach makijażu w których sprawdzały by się one idealnie. Oczywiście producenci je mają, ale na potrzeby sklepów a nie szkół. Placówka szkoleniowa chcąc je zakupic musi się sporo przy tym namęczyć. Powodem jest to, iz do sklepow są one dawane jako testery i nie ma ich w sprzedaży detalicznej

      ...ok...nie ma co dalej się rozpisywać - lepiej to zobaczyć:)

       

      Na koniec HIT!! Manekiny z wymiennymi maskami do nauki makijażu:))) W SELECT uczymy sie na face chartach albo na modelkach ale pomysł z manekinami nam się podoba.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 kwietnia 2011 03:50
    • FACE CHART szablon makijażu

      Face Chart to inaczej "diagram" twarzy na którym odwzorowuje sie makijaż, który będzie w przyszłości wykonywany.

       

      To ściągawka z której korzystają np.klientki chcące samodzielnie wykonać makijaż zrobiony im wcześniej przez wizażystkę na której mają odwzorowany makijaż wraz z rozpisanymi kosmetykami których użyła wizażystka. Face Chart-y są obowiązkowe na pokazach mody, gdzie wizażyści dostają szablony wg których wykonują makijaże ustalone wcześniej przez stylistów. Każda szkoła przygotowująca do zawodu wizażysty powinna posiadać zaprojektowany przez siebie szablon służący uczniom do projektowania makijaży.

      W naszej szkole, uczniowie na samym początku zajęć uczą sie na takich szblonach:)) Przy użyciu kredek uczą się łączyć kolory na oku, prawidłowego cieniowania, modelowania oka  i doboru kolorystycznego makijażu. Oprócz tego dostają jeden szablon do domu i maja 2 tyg czasu na zaprojektowanie na nim makijażu fashion, który potem odwzorowują na modelce. Tego samego dnia robione są również zdjęcia, ktore biora udział w konkursie organizowanym przez MAKE UP STORE. Wyróżniony makijaż jest nagradzany w postaci kosmetyku z najnowszej kolekcji tej marki. W następnym artykule zamieścimy przykłady takich makijaży oraz ich projektów wykonanych przez uczniów ELECT.EDU.PL.

      Poniżej zamieszczmy Face Charty różnych marek kosmetycznych. Piszcie który jest waszym faworytem.

      Instruktorzy Makeup SELECT typują GIORGIO ARMANI.

      Przykład projektu makijażu oraz modelki na której był on odwzorowany.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „FACE CHART szablon makijażu”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      szkolaselect
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 kwietnia 2011 00:05
  • piątek, 22 kwietnia 2011

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny